Znieść podatek „Belki”

Pierwszy wpis na blogu i od razu taka akcja. Co będzie dalej aż strach się bać…

Jak każda prowizorka i ta ma się dobrze. O ile mnie pamięć nie myli, kiedy rządy SLD chyliły się ku upadkowi a premierem został tytułowy Marek Belka, do ratowania finansów (a jakże, publicznych), wprowadzono min, podatek od zysków kapitałowych. Stwierdzono, że dość logicznie będzie finanse publiczne, czyli także Twoje, ratować Twoimi pieniędzmi. Ot taki trik, że z lewej kieszeni przekładamy „dyszkę” do prawej a w okolicach rozporka, ups, tylnej kieszeni, szlag trafia 2 zł. Tak więc „dużą część owoców pracy Pożera aparat administracyjno-urzędniczy”. Czaaaarna dziura, z której wydostać możę się co najwyżej promieniowanie Hawkinga.

O procencie składanym przyjdzie jeszcze pora wspomnieć, ale na potrzeby tego wynurzenia literackiego, pozostańmy przy tym, że Twoja praca jest opodatkowana podatkiem dochodowym. Następnie kupując cokolwiek w sklepie płacisz za towar z wliczonym podatkiem od wartości dodanej. Mniej eufemistycznie chodzi o VAT. Na koniec resztki swoich ciężko zarobionych pieniędzy wpłacasz na „bezpieczną” lokatę gdzie Twoje pieniążki wcale nie zaznają spokoju i co piąty (dokładnie 19% aaaale już nie ma zaokrąglenia w dół przy małych kwotach), wypączkowany 1zł obrywa belką.

W tym miejscu wspomnieć trzeba, że Pan Marek się zdenerwował i wytoczył proces (nie pamiętam komu, ale znajdę i to tu będzie ->…………………………………………..<- a jak nadal nie ma to szukam wytrfale), o zaprzestanie używania w/w nazwy podatku…. A myślałem, że jak nie Bóg to chociaż historia go „ukarała” za wprowadzenie podatku. Swoją drogą byłby to ciekawy pręgierz dla wszystkich planujących wprowadzenie nowych danin. Byłby, gdyby się przyjął a niestety chwilowo innych imiennych podatków brak.

PS Pan Mateusz Morawiecki lubi małe podatki. Dlatego wprowadza ich dużo 🙂 !!!

I tutaj przechodzę niespiesznie do sedna. Powstała inicjatywa #znosimyBelke aby nakłonić miłościwie nam panujących do rozmontowania tej 19 letniej prowizorki. Kto wie może przy okazji Tarczy Antykryzysowej nr 666, głosowanej o 3:33 nad ranem/w nocy, jakiś znudzony życiem, poseł by tak „od siebie wsunął chyłkiem jakieś zdanie czy wyraz, czy – nie wiem – fantazyjną pomyłkę” w kwestii podatku Belki? Nie wiem, ale pomarzyć można.

Tak więc jest akcja a z nią oficjalne pisma i petycja.

Miłego dnia!
Profesor

https://www.youtube.com/watch?v=w_tI6vrCpoY&feature=emb_logo